Kiedy rozpoczął się remont mieszkania, nikt nie spodziewał się, że największa metamorfoza nastąpi na balkonie.
Przez lata przestrzeń ta zamieniała się w schowek wypełniony przypadkowymi pudłami, starymi ubraniami i rzeczami, których nikt nie chciał wyrzucić „na wszelki wypadek”. Stopniowo balkon zniknął pod natłokiem bałaganu.

Na pierwszy rzut oka wyglądało to naprawdę beznadziejnie.
Ale po przejrzeniu pomysłów na aranżację wnętrz i remontów małych powierzchni, właściciel zdał sobie sprawę, że nawet mały balkon może stać się przytulny, stylowy i funkcjonalny, jeśli zastosuje się odpowiednie podejście.

Przemiana zaczęła się od podstaw.
Konstrukcja została wzmocniona, a cały balkon otrzymał nowe, energooszczędne przeszklenia. To samo w sobie natychmiast odmieniło charakter przestrzeni.

Następnie przyszła kolej na podłogę. Zamiast czegoś prostego, wybrano płytki w stylu patchworku w monochromatycznej palecie kolorów, aby zachować spokój, nowoczesność i przejrzystość, nie przytłaczając jednocześnie niewielkim metrażem.
Jedną stronę balkonu przekształcono w zabudowane schody z miękkimi poduszkami na górze, tworząc wygodną, małą strefę wypoczynkową. Po drugiej stronie, duża szafa w końcu rozwiązała długotrwały problem bałaganu i przechowywania.

Staranne planowanie sprawiło, że balkon jest nie tylko piękny, ale i praktyczny, z dużą ilością ukrytej przestrzeni na przedmioty codziennego użytku.
Ostateczny szlif stanowiły stylowe lampy z metalową ramą, które nadawały balkonowi ciepłą atmosferę wieczorami.

Teraz przestrzeń wygląda zupełnie inaczej.
Zamiast zapomnianego kącika do przechowywania, stał się miejscem do picia herbaty, czytania książek, pracy lub po prostu spokojnego siedzenia przy oknie – dowód na to, że nawet najgorzej wyglądający balkon może stać się czymś pięknym, jeśli tylko starczy cierpliwości i wyobraźni.
